X
-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.wielka litera
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
Wieczne Miasto to nie tylko zabytki, domy i pałace. Największą frajdą w Rzymie jest Rzymu nie szukać, tylko czekać na to, co on sam zaoferuje.
Ten nieoczywisty przewodnik to nie metodyczne przedstawienie najczęściej odwiedzanych przez turystów rzymskich zabytków, a zapis wędrówek autora po Wiecznym Mieście, w którym żyje od ponad dekady. Wędrówek spontanicznych poprzez labirynty Rzymu. Ta podróż nie zaczyna się ani nie kończy westchnieniem pod murami Koloseum. Bo nie warto szukać Rzymu w Rzymie, lepiej zwiedzać jego kręte uliczki, wsłuchać się w opowieści mieszkańców, wtedy miasto przemówi.
Rzym jest labiryntem, w który najlepiej wejść bez mapy. Trochę na oślep. Bez planów i przygotowań. Trudno się tutaj zgubić. Zawsze ktoś wskaże drogę, nawet jeżeli nie będzie znał żadnego języka obcego. W Rzymie nie można śnić. Trzeba brać to, co jest, i stąpać twardo po ziemi. Bo to miasto kocha swoje korzenie, ruiny i tradycje, ale nie zastyga w muzealnej formie, tylko intensywnie żyje. I jest z tego życia zadowolone. Nawet jeżeli nie jest ono perfekcyjne.
Ten nieoczywisty przewodnik to nie metodyczne przedstawienie najczęściej odwiedzanych przez turystów rzymskich zabytków, a zapis wędrówek autora po Wiecznym Mieście, w którym żyje od ponad dekady. Wędrówek spontanicznych poprzez labirynty Rzymu. Ta podróż nie zaczyna się ani nie kończy westchnieniem pod murami Koloseum. Bo nie warto szukać Rzymu w Rzymie, lepiej zwiedzać jego kręte uliczki, wsłuchać się w opowieści mieszkańców, wtedy miasto przemówi.
Rzym jest labiryntem, w który najlepiej wejść bez mapy. Trochę na oślep. Bez planów i przygotowań. Trudno się tutaj zgubić. Zawsze ktoś wskaże drogę, nawet jeżeli nie będzie znał żadnego języka obcego. W Rzymie nie można śnić. Trzeba brać to, co jest, i stąpać twardo po ziemi. Bo to miasto kocha swoje korzenie, ruiny i tradycje, ale nie zastyga w muzealnej formie, tylko intensywnie żyje. I jest z tego życia zadowolone. Nawet jeżeli nie jest ono perfekcyjne.
10 szt.